Pójdź za Słowem

Ojciec Onufry FF, dziecko Boże, zakochany w Słowie, kandydat do nieba.

Kalendarz wpisów
Wrzesień 2019
P W Ś C P S N
  1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30  
Ostatnie posty
30.11.2013
Jasno i prosto
26.10.2013
Nie jesteś sam!
07.09.2013
Wyzwolone myślenie
31.08.2013
Ryzyko wiary
Home» Nasi blogerzy» Pójdź za Słowem» Wpisy» W Jego ręku 20 kwietnia 2013

W Jego ręku

IV Niedziela Wielkanocna

PIERWSZE CZYTANIE (Dz 13,14.43-52) - Apostołowie zwracają się do pogan

W owym czasie Paweł i Barnaba przeszedłszy przez Perge, dotarli do Antiochii Pizydyjskiej, weszli w dzień sobotni do synagogi i usiedli.
A wielu Żydów i pobożnych prozelitów towarzyszyło Pawłowi i Barnabie, którzy w rozmowie starali się zachęcić ich do wytrwania w łasce Boga.
W następny szabat zebrało się niemal całe miasto, aby słuchać słowa Bożego. Gdy Żydzi zobaczyli tłumy, ogarnęła ich zazdrość, i bluźniąc, sprzeciwiali się temu, co mówił Paweł.
Wtedy Paweł i Barnaba powiedzieli odważnie: ”Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. Tak bowiem nakazał nam Pan: ”Ustanowiłem cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi”.
Poganie, słysząc to, radowali się i uwielbiali słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. Słowo Pańskie rozszerzało się po całym kraju.
Ale Żydzi podburzyli pobożne a wpływowe kobiety i znaczniejszych obywateli, wywołali prześladowanie Pawła i Barnaby i wyrzucili ich ze swych granic. A oni otrząsnąwszy na nich pył z nóg, przyszli do Ikonium, a uczniów napełniało wesele i Duch Święty.

 

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 100,1-2.3,4b-5ab)

Refren:My ludem Pana i Jego owcami.

Wykrzykujcie na cześć Pana wszystkie ziemie, *
służcie Panu z weselem,
Stawajcie przed obliczem Pana *
z okrzykami radości.

Wiedzcie, że Pan jest Bogiem, *
On sam nas stworzył.
Jesteśmy Jego własnością, *
Jego ludem, owcami Jego pastwiska,

W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem, *
z hymnami w Jego przedsionki.
Albowiem Pan jest dobry, *
Jego łaska trwa na wieki.

DRUGIE CZYTANIE (Ap 7,9.14b-I7) - Baranek będzie ich pasł i prowadzał ich do źródeł wód życia

Ja, Jan, ujrzałem wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojących przed tronem i Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy.
I rzekł do mnie jeden ze starców: ”To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili. Dlatego są przed tronem Boga i w Jego świątyni cześć Mu oddają we dnie i w nocy. A Siedzący na tronie rozciągnie nad nimi namiot. Nie będą już łaknąć ani nie będą już pragnąć, i nie porazi ich słońce ani żaden upał, bo paść ich będzie Baranek, który jest pośrodku tronu, i poprowadzi ich do źródeł wód życia: i każdą łzę otrze Bóg z ich oczu”.

 

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 10,14)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje,
a moje Mnie znają.

 

EWANGELIA (J 10,27-30) - Jezus daje swoim owcom życie wieczne

Jezus powiedział:
”Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy”.

 

W Jego ręku

 

Przyznam, że dzisiejsze czytania budzą we mnie uczucie, które najlepiej byłoby nazwać „radość i duma z przynależności”... z przynależności do grona owiec Baranka – Pasterza, który prowadzi mnie do źródeł wód życia, by dać mi życie wieczne. Mam świadomość, że nie zawsze idę grzecznie za Nim; nieraz, jak niesforna owieczka, próbuję innych dróg, co zawsze kończy się tym, że On, mój Pasterz, wyciąga mnie z cierni, szczeliny skalnej czy innej opresji. Po takiej eskapadzie moja biała wełna jest brudna i szara, ale Pasterz obmywa mnie własną Krwią, przywracając mi pierwotną czystość.

Myślę, że z biegiem lat coraz lepiej poznaję Jego głos, stopniowo uczę się odróżniać Jego wołanie od złudnych głosów różnych pseudo-pasterzy. I nic mnie tak nie cieszy, jak świadomość, że On, choć ma „wielki tłum /swoich owiec/, którego nikt nie może policzyć”, w tym wielkim tłumie dostrzega i zna doskonale także mnie, biedną, małą owieczkę. Ileż razy doświadczam Jego pomocy nawet w najdrobniejszych codziennych sprawach!

Kiedyś, czytając dzisiejszy fragment Ewangelii Janowej, zrobiłem taki rysunek: dwie skrzyżowane dłonie (Ojca i Jezusa), a w nich mała owieczka, czyli ja. Nikt nie wyrwie mnie z tych dwóch dłoni, jeśli ja sam nie zdecyduję się na szaleństwo opuszczenia najlepszego miejsca na świecie. Jestem Jego własnością, owcą Jego pastwiska i dziękuję Mu za tych wszystkich „Pawłów i Barnabów”, których wciąż do mnie posyła, by mówili mi o Nim, by uczyli rozpoznawać Jego głos, by byli pośrednikami Jego przebaczenia.

Komentarze (0) Dodaj komentarz

Dodanie komentarza wymaga rejestracji w serwisie.