Pójdź za Słowem

Ojciec Onufry FF, dziecko Boże, zakochany w Słowie, kandydat do nieba.

Kalendarz wpisów
Listopad 2019
P W Ś C P S N
  1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Ostatnie posty
30.11.2013
Jasno i prosto
26.10.2013
Nie jesteś sam!
07.09.2013
Wyzwolone myślenie
31.08.2013
Ryzyko wiary
Home» Nasi blogerzy» Pójdź za Słowem» Wpisy» Wyzwolone myślenie 07 września 2013

Wyzwolone myślenie

XXIII Niedziela Zwykła

PIERWSZE CZYTANIE (Mdr 9,13-18b) - Prawdziwa mądrość

Któż z ludzi rozezna zamysł Boży albo któż pojmie wolę Pana? Nieśmiałe są myśli śmiertelników i przewidywania nasze zawodne, bo śmiertelne ciało przygniata duszę i ziemski przybytek obciąża lotny umysł.
Mozolnie odkrywamy rzeczy tej ziemi, z trudem znajdujemy, co mamy pod ręką, a któż wyśledzi to, co jest na niebie? Któż poznał Twój zamysł, gdybyś nie dał Mądrości, nie zesłał z wysoka Świętego Ducha swego?
I tak ścieżki mieszkańców ziemi stały się proste, a ludzie poznali, co Tobie przyjemne, a wybawiła ich Mądrość.

 

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 90,3-4.5-6.12-13.14 i 17)

Refren:Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką.

Obracasz w proch człowieka *
i mówisz: ”Wracajcie, synowie ludzcy”.
Bo tysiąc lat w Twoich oczach jest +
jak wczorajszy dzień, który minął, *
albo straż nocna.

Porywasz ich, stają się niby sen poranny, *
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca, *
wieczorem więdnie i usycha.

Naucz nas liczyć dni nasze, *
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, o Panie, jak długo będziesz zwlekał? *
Bądź litościwy dla sług Twoich!

Nasyć nas o świcie swoją łaską, *
abyśmy przez wszystkie dni nasze mogli się radować i cieszyć.
Dobroć Pana Boga naszego niech będzie nad nami! *
wspieraj pracę rąk naszych, dzieło rąk naszych wspieraj.

DRUGIE CZYTANIE (Flm 9b-10.12-17) - Wszyscy są braćmi

Najdroższy:
Jako stary Paweł, a teraz jeszcze więzień Chrystusa Jezusa, proszę cię za moim dzieckiem, za tym, którego zrodziłem w kajdanach, za Onezymem. Jego ci odsyłam; ty zaś jego, to jest serce moje, przyjmij do domu. Zamierzałem go trzymać przy sobie, aby zamiast ciebie oddawał mi usługi w kajdanach noszonych dla Ewangelii. Jednakże postanowiłem nie uczynić niczego bez twojej zgody, aby dobry twój czyn był nie jakby z musu, ale z dobrej woli. Może bowiem po to oddalił się od ciebie na krótki czas, abyś go odebrał na zawsze, już nie jako niewolnika, lecz więcej niż niewolnika, jako brata umiłowanego. Takim jest on zwłaszcza dla mnie, ileż bardziej dla ciebie zarówno w doczesności, jak w Panu. Jeśli więc się poczuwasz do łączności ze mną, przyjmij go jak mnie.

 

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Ps 119,135)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Okaż Twemu słudze światło swego oblicza
i naucz mnie Twoich ustaw.

 

EWANGELIA (Łk 14,25-33) - Kto nie wyrzeka się wszystkiego, nie może być uczniem Jezusa

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On zwrócił się i rzekł do nich: ”Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem.
Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.
Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw, a nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy patrząc na to zaczęliby drwić z niego: »Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć«.
Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.
Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem”.

 

 Wyzwolone myślenie

Większa część pierwszego czytania i psalmu może budzić w nas uczucie smutku. Autor   Księgi Mądrości uświadamia nam słabość i zawodność ludzkiego myślenia, obciążonego przez "namiot ciała". Psalmista ukazuje kruchość naszego życia, które przemija "jak trawa",stopniowo tracąc swe kolory siły. Jest to stary psalm, autor nie zna jeszcze perspektywy szczęścia po śmierci, więc prosi Boga o udane życie tu na ziemi i o tę mądrość serca, która pozwala "liczyć dni nasze" - żyć mądrze ze świadomością, że człowiek jest tylko gościem na tym świecie. Autor Księgi Mądrości również prosi o mądrość, ale jego pragnienia sięgają wyżej - by rozeznać zamysł Boży, pojąć wolę Pana, poznać to, co Bog przyjemne. Samymi ludzkimi siłami nie da się tego osiągnąć, stąd początkowe pytanie zdaje się zakładać jedyną odpowiedź: "Któż pojmie...?" "Nikt!" A jednak po wiekach św. Paweł udzieli szokującej odowiedzi: "My właśnie znamy zamysł Chrystusowy" (1 Kor 2,16). Znamy Boży zamysł, bo Bóg nam go objawia w Chrystusie przez Ducha. Ale tę Bożą logikę wcale nie jest łatwo przyjąć, co ukazują wyraźnie dzisiejsze słowa Jezusa, które można by nazwać swoistym wstępem do Ewangelii. Jezus mówi kandydatom na swoich uczniów, że zanim zdecydują się iść za Nim, muszą rozważyć trzy kwestie:

1. Jezus musi być absolutnie na pierwszym miejscu w życiu swojego ucznia, nawet powyżej tych najbardziej naturalnych więzi, jak miłość do własnych rodziców, rodzeństwa czy samego siebie. Nie, Mistrz nie obala tu bynajmniej czwartego przykazania. Języki semickie są dość ubogie w słowa, lubią posługiwać się kontrastami. "Nienawidzić" znaczy tutaj "postawić na drugim miejscu", bo ktoś inny zajmuje pierwsze miejsce w miłości. Dla semity skoro kocham kogoś, a drugi jest na dalszej pozycji, to właściwym sposobem wyrażenia tej różnicy jest ostry kontrast: "kocham - nienawidzę".

2. Pójście za Jezusem dużo kosztuje, wcale niekoniecznie w sensie materialnym. Jeśli ktoś chce iść za Mistrzem, zakładając, że uda mu się to "tanim kosztem", będzie wyglądał żałośnie, jak budowniczy, któremu wystarczyło funduszy tylko na fundament.

3.Pójście za Jezusem jest walką, zmaganiem, Jeśli wobec wielkiej armii zła w sobie i w świecie ktoś chce wysłać tylko mały oddział swoich sił, poniesie niechybna klęskę.

Jezus stawia sprawę bardzo uczciwie, od razu mówi, jakie są realia podążania Jego śladem, ale za to oferuje dar, o którym nawet nie śnili autorzy pierwszych czytań: wolność dziecka Bożego, znającego Ojca i Jego wolę, życie, które przekroczy próg śmierci, by trwać na wieki. Jezus zwraca się do wszystkich "Onezymów" wszystkich czasów: jeśli przyjdziesz do Mnie, będziesz naprawdę wolny.

Spójrzmy więc na czytanie z Listu do Filemona, by odczytać jego sens. W tym liście św. Paweł wstawia się u swojego dawnego ucznia, Filemona, za jego niewolnikiem, Onezymem, który zbiegł z domu pana i schronił się u jego przyjaciela - Pawła. I jak to zwykle bywało, kto spotkał Pawła, spotkał też Jezusa. Onezym jest już chrześcijaninem, ale jego życie jest zagrożone: właściciel zbiegłego niewolnika ma prawo zabić uciekiniera lub nałożyć mu na szyję żelazną obręcz, którą będzie on nosił przez całe życie. A jednak Paweł czuje w sumieniu, że nie może pozostawiać Onezyma przy sobie, choć bardzo ceni jego pomoc (w liście stosuje grę słów: "onezymos" znaczy "użyteczny"). Uczciwość wymaga jednak, by niewolnik wrócił do Filemona. Paweł pisze więc ten przepiękny (i bardzo sprytny) list, w którym prosi przyjaciela nie tylko o przyjęcie zbiega "jak brata", ale też - co odczytujemy "między linijkami" - o wyzwolenie go. Onezym jest już wolny duchem; teraz od Filemona zależy jego wolność zewnętrzna.

Każdy z nas jest Onezymem. Byliśmy niewolnikami śmierci, grzechu, myślenia wykrzywionego przez grzech, ale uciekliśmy do Jezusa, który nas wyzwolił, ukazując jednak, że w walce o naszą wolność liczy na naszą maleńką współpracę. Liczy, że postawimy Jego i Jego sprawę na absolutnie pierwszym miejscu, że nie damy się zniewolić ani ludziom, ani rzeczom. Oby Jezus mógł powiedzieć, że w tej pracy nad moim wyzwoleniem jestem dla Niego "onezymos".

 

Komentarze (0) Dodaj komentarz

Dodanie komentarza wymaga rejestracji w serwisie.