Pójdź za Słowem

Ojciec Onufry FF, dziecko Boże, zakochany w Słowie, kandydat do nieba.

Kalendarz wpisów
Październik 2019
P W Ś C P S N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31  
Ostatnie posty
30.11.2013
Jasno i prosto
26.10.2013
Nie jesteś sam!
07.09.2013
Wyzwolone myślenie
31.08.2013
Ryzyko wiary
Home» Nasi blogerzy» Pójdź za Słowem» Wpisy» Czy chcesz iść do nieba? 21 września 2013

Czy chcesz iść do nieba?

XXV Niedziela Zwykła

PIERWSZE CZYTANIE (Am 8,4-7) - Bóg ukarze gnębicieli ubogich
 
Słuchajcie tego wy, którzy gnębicie ubogiego i bezrolnego pozostawiacie bez pracy, którzy mówicie: ”Kiedyż minie nów księżyca, byśmy mogli sprzedawać zboże? Kiedyż szabat, byśmy mogli otworzyć spichlerz? A będziemy zmniejszać efę, powiększać syki i wagę podstępnie fałszować. Będziemy kupować biednego za srebro, a ubogiego za parę sandałów i plewy pszenicy będziemy sprzedawać”.
Przysiągł Pan na dumę Jakuba: ”Nie zapomnę nigdy wszystkich ich uczynków”.

 

 

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 113,1-2.4-6.7-8)

Refren:Pana pochwalcie, On dźwiga biednego.

Chwalcie słudzy Pańscy, *
chwalcie imię Pana.
Niech imię Pana będzie błogosławione, *
teraz i na wieki.

Pan jest wywyższony nad wszystkie ludy, *
ponad niebiosa sięga Jego chwała.
Kto jest jak nasz Pan Bóg, +
co ma siedzibę w górze, *
i w dół spogląda na niebo i na ziemię.

Podnosi z prochu nędzarza *
i dźwiga z gnoju ubogiego,
by go posadzić wśród książąt, *
wśród książąt swojego ludu.

DRUGIE CZYTANIE (1 Tm 2,1-8) - Wspólne błagania za wszystkich ludzi
 
Zalecam przede wszystkim, by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władzę, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością. Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy.
Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie. Ze względu na nie ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem - mówię prawdę, nie kłamię - nauczycielem pogan w wierze i prawdzie.
Chcę więc, by mężczyźni modlili się na każdym miejscu, podnosząc ręce czyste bez gniewu i sporu.

 

 

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (2 Kor 8,9)

Aklamacja:Alleluja, alleluja, alleluja.

Jezus Chrystus, będąc bogaty, dla was stał się ubogim,
aby was swoim ubóstwem ubogacić.

 

EWANGELIA DŁUŻSZA (Łk 16,1-13) - Przypowieść o nieuczciwym rządcy

Jezus powiedział do swoich uczniów:
”Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: »Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą«.
Na to rządca rzekł sam do siebie: »Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem, co uczynię, żeby mię ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z zarządu«.
Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: »Ile jesteś winien mojemu panu?«. Ten odpowiedział: »Sto beczek oliwy«. On mu rzekł: »Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt«. Następnie pytał drugiego: »A ty, ile jesteś winien?«. Ten odrzekł: »Sto korcy pszenicy«. Mówi mu: »Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt«. Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światła.
Ja także wam powiadam: »Zyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze?
Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi.
Nie możecie służyć Bogu i Mamonie«”.

 

Czy chcesz iść do nieba?

 

                Głupie pytanie, brzmi jakoś banalnie, niepoważnie. Przypomina się wręcz dowcip o małej Kasi, która na takie pytanie odpowiedziała katechetce: „Nie chcę, bo obiecałam mamie, że po szkole wrócę prosto do domu”. Ale tak na serio, przestaliśmy myśleć o niebie, przestaliśmy pragnąć wieczności z Bogiem. Nawet ludzie pobożni żyją często tak, jakby wszystko miało się skończyć tu i teraz. Jakże często słyszymy: „Nie mam żadnych perspektyw”... i dla jakiejś „perspektywy” ludzie są gotowi na takie wybory moralne, które oddalą ich od tej najprawdziwszej Perspektywy. Idziemy przez życie ze wzrokiem spuszczonym ku ziemi, a jeśli myślimy o przyszłości, chodzi nam o to, czy na starość będziemy mieć emeryturę i opiekę (także lekarską). Ale przede wszystkim liczy się chwila obecna.

                Jakże inaczej postępuje bohater dzisiejszej Ewangelii! To dziwne, że Jezus stawia nam za wzór człowieka nieuczciwego, ale pod pewnym względem on może być dla nas wzorem: on zastanawia się, jak zapewnić sobie udane życie, gdy już nie będzie „tu i teraz”. On wie, że niedługo będzie „inaczej”, więc zyskuje sobie wdzięczność dłużników swojego pana, żeby oni przyjęli go do domu, gdy zostanie zwolniony z pracy. Korzysta z tego, co ma, ze swoich uprawnień, by zdobyć sobie ludzką wdzięczność i życzliwość, troszcząc się o swoją przyszłość.

                My też wiemy, że nie zawsze będziemy tutaj, że nadejdzie pewne „potem, gdzie indziej”. I co z tego wynika?  Każdy z nas ma jakąś własność, jakieś władze i zdolności. Możemy użyć ich tylko dla egoistycznych celów, jak bogacz z innej przypowieści, który nie dostrzega Łazarza leżącego pod jego drzwiami, a możemy też dokonać tej najlepszej życiowej inwestycji – zainwestować nasze dobra, czas i siły w innych ludzi, wiedząc, że Ktoś powiedział „Cokolwiek uczyniliście...” i że „nawet podany kubek wody nie pozostanie bez nagrody”.

                Dokładnym przeciwieństwem tej postawy są kupcy z pierwszego czytanie, którzy nie mogą doczekać się końca szabatu, by móc handlować, oszukiwać i gnębić ubogich. Czytając te słowa nie mogę oprzeć się gorzkiej myśli, że wielu dzisiejszych kupców już nie czeka na koniec dnia świętego, ale handluje w ten dzień. Owszem, trzeba przyznać, że chyba jest mniej nieuczciwości w handlu niż w czasach starożytnych, ale za to ile powstało nowych form krzywdzenia ludzi słabych i ubogich... A Bóg obiecuje, że nigdy nie zapomni tych uczynków. Bóg nie ma sklerozy, u Niego nie ma zasady „przedawnienia”, ani też nie zdarza się, by dowody winy „ginęły w dziwnych okolicznościach”. Ale zawsze Bóg jest gotów przyjąć grzesznika, który do Niego powraca.

Św. Paweł mówi to wyraźnie: Bóg chce, by wszyscy zostali zbawieni i czyni wszystko, co możliwe dla naszego zbawienia, nie naruszając naszej wolności: posłał swojego Syna, by złożył za nas ofiarę, a do nas posyła tylu „głosicieli i apostołów”, jak Paweł. Oto pragnienie Boga, marzenie Boga, jeśli tak wolno powiedzieć: zebrać w swoim domu wszystkie swoje dzieci, dzielić się z nimi swoim szczęściem.

                Św. Paweł poleca nam także modlić się za wszystkich ludzi. Owszem, często się modlimy, zwłaszcza za ludzi nam bliskich – o zdrowie, o znalezienie pracy, o dobre wyniki w nauce... A kiedy modliłeś się o to, by Twoi bliscy zostali zbawieni, by trafili kiedyś do nieba? I kiedy modliłeś się o to dla siebie? Nasza modlitwa jest dobrym sprawdzianem tego, co jest dla nas naprawdę ważne. I dobrym materiałem do rachunku sumienia.

Komentarze (0) Dodaj komentarz

Dodanie komentarza wymaga rejestracji w serwisie.