Pójdź za Słowem

Ojciec Onufry FF, dziecko Boże, zakochany w Słowie, kandydat do nieba.

Kalendarz wpisów
Sierpień 2019
P W Ś C P S N
  1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
Ostatnie posty
30.11.2013
Jasno i prosto
26.10.2013
Nie jesteś sam!
07.09.2013
Wyzwolone myślenie
31.08.2013
Ryzyko wiary
Home» Nasi blogerzy» Pójdź za Słowem» Archiwum: Sierpień 2013

Archiwum: Sierpień 2013

Ryzyko wiary

Ktoś mógłby powiedzieć, że w dzisiejszej ewangelii Jezus ukazuje nam chytry fortel, jak zabłysnąć we własnym otoczeniu: celowo zajmujesz ostatnie miejsce, aby gospodarz uroczyście, na oczach wszystkich, podkreślił, że zasługujesz na dużo ważniejszą pozycję. Proste jak drut! Ale skoro tak, to czemu nie widzimy, by tłumy walczyły o to ostatnie miejsce, a przeciwnie: ciągle jesteśmy świadkami różnych wyścigów szczurów, podkładania nogi tym, którzy chcieliby nas wyprzedzić w biegu na podium.?

...więcej

Do nieba po znajomości?

Słuchacze Jezusa zapewne byli przekonani, że w wiecznym królestwie zasiądą do uczty ze swoimi przodkami - Abrahamem, Izaakiem... Bo jak nie oni, to kto? To oni przecież są potomkami Abrahama, wybranym narodem! Tymczasem Jezus zaznacza, że Bóg nie będzie patrzył na pochodzenie, ale na serce. Ci, którzy formalnie byli potomkami Abrahama, mogą nie zostać wpuszczeni na wieczną ucztę, a ich miejsce zajmą poganie "ze wschodu i zachdu". Spróbujmy usłyszeć te słowa uszami słuchaczy Jezusa, zauważmy, jak skandalicznie musiały one zabrzmieć! Ale czyż coś się zmieniło? Jak zareagowałoby wielu dzisiejszych "formalnych chrześcijan", gdyby usłyszeli te słowa Jezusa, że nierządnice wejdą przed nimi do Królestwa!

...więcej

Ze stadionu do cysterny

Autor Listu do Hebrajczyków nie waha się wezwać nas do wytrwałego biegu za Jezusem, do wystąpienia w tych niezwykłych zawodach na stadionie historii zbawienia. Oto na trybunach zasiedli świadkowie wiary, o których słyszeliśmy w poprzednią niedzielę: jest tam Noe, Abraham, Mojżesz, są bohaterowie powstań machabejskich... to nasi "świadkowie - kibice", którzy dopingują w nas w naszym sportowym zmaganiu. Wiedząc, jakie było ich życie,  ile zapłacili za wierność Bogu, czyż moglibyśmy powiedzieć, że nam jest już za ciężko, że schodzimy z bieżni, bo bieg za Jezusem jest zbyt męczący? Jeśli bieg zdaje się zbyt ciężki, to może dlatego, że wleczemy ze sobą zbyt dużo niepotrzebnych ciężarów (zwłaszcza grzechów) i zamiast wpatrywać się w Jezusa biegnącego przed nami, wolimy oglądać własne obolałe stopy.

...więcej

Jak się mądrze dorobić

Św. Paweł proponuje nam dwa konkretne zajęcia, które okazują się bezpieczną inwestycją życiowych sił. Nazwijmy je: lot balonem i praca restauratorska. "Dążcie do tego, co w górze" - czyli do nieba, do Boga. Jak unieść nasz życiowy balon? Jak zwykle: wyrzucając z niego obciążający balast: "zadajcie śmierć temu, co przyziemne", temu, co nie pozwala wam oderwać się od ziemi w tę niezwykłą podróż. Jak wspomniano, podczas tego lotu konieczne są też prace restauratorskie: usuwanie różnych naleciałości, brudu, rdzy... przecież przyoblekliśmy nowego człowieka, "który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu Boga, według obrazu Tego, który go stworzył".

...więcej