Pójdź za Słowem

Ojciec Onufry FF, dziecko Boże, zakochany w Słowie, kandydat do nieba.

Kalendarz wpisów
Czerwiec 2019
P W Ś C P S N
  1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Ostatnie posty
30.11.2013
Jasno i prosto
26.10.2013
Nie jesteś sam!
07.09.2013
Wyzwolone myślenie
31.08.2013
Ryzyko wiary
Home» Nasi blogerzy» Pójdź za Słowem» Wpisy

Wpisy

Jasno i prosto

Jakie "góry" w moim życiu nie pozwalają mi dostrzeć kochającego Oblicza Ojca? Jakie pagórki tak zasłaniają mi widok, że żyję w półmroku, nie widząc jasności bijącej z Domu mojego Pana? A może po prostu włożyłem stopery do uszu,oczy zakryłem kołdrą i śpię, udając, że nie słyszę tego swoistego adwentowego budzika, który mi mówi, że przybliżył się dzień i nadeszła pora powstania ze snu?

...więcej

Nie jesteś sam!

Każdy z nas przeżywa w życiu chwile "sieroty i wdowy", chwilie Pawła i celnika. Każdy czasem stwierdza z goryczą, że "w obronie nikt przy mnie nie stanął". Nikt z ludzi. Za to stanął Ktoś nieskończenie większy. Warto dobrze się "rozejrzeć"  (oczyma duszy), by dostrzec Jego obecność.

...więcej

Czy chcesz iść do nieba?

Głupie pytanie, brzmi jakoś banalnie, niepoważnie. Przypomina się wręcz dowcip o małej Kasi, która na takie pytanie odpowiedziała katechetce: „Nie chcę, bo obiecałam mamie, że po szkole wrócę prosto do domu”. Ale tak na serio, przestaliśmy myśleć o niebie, przestaliśmy pragnąć wieczności z Bogiem. Nawet ludzie pobożni żyją często tak, jakby wszystko miało się skończyć tu i teraz.

...więcej

Wyzwolone myślenie

Każdy z nas jest Onezymem. Byliśmy niewolnikami śmierci, grzechu, myślenia wykrzywionego przez grzech, ale uciekliśmy do Jezusa, który nas wyzwolił, ukazując jednak, że w walce o naszą wolność liczy na naszą maleńką współpracę. Liczy, że postawimy Jego i Jego sprawę na absolutnie pierwszym miejscu, że nie damy się zniewolić ani ludziom, ani rzeczom. Oby Jezus mógł powiedzieć, że w tej pracy nad moim wyzwoleniem jestem dla Niego "onezymos".

...więcej

Ryzyko wiary

Ktoś mógłby powiedzieć, że w dzisiejszej ewangelii Jezus ukazuje nam chytry fortel, jak zabłysnąć we własnym otoczeniu: celowo zajmujesz ostatnie miejsce, aby gospodarz uroczyście, na oczach wszystkich, podkreślił, że zasługujesz na dużo ważniejszą pozycję. Proste jak drut! Ale skoro tak, to czemu nie widzimy, by tłumy walczyły o to ostatnie miejsce, a przeciwnie: ciągle jesteśmy świadkami różnych wyścigów szczurów, podkładania nogi tym, którzy chcieliby nas wyprzedzić w biegu na podium.?

...więcej

Do nieba po znajomości?

Słuchacze Jezusa zapewne byli przekonani, że w wiecznym królestwie zasiądą do uczty ze swoimi przodkami - Abrahamem, Izaakiem... Bo jak nie oni, to kto? To oni przecież są potomkami Abrahama, wybranym narodem! Tymczasem Jezus zaznacza, że Bóg nie będzie patrzył na pochodzenie, ale na serce. Ci, którzy formalnie byli potomkami Abrahama, mogą nie zostać wpuszczeni na wieczną ucztę, a ich miejsce zajmą poganie "ze wschodu i zachdu". Spróbujmy usłyszeć te słowa uszami słuchaczy Jezusa, zauważmy, jak skandalicznie musiały one zabrzmieć! Ale czyż coś się zmieniło? Jak zareagowałoby wielu dzisiejszych "formalnych chrześcijan", gdyby usłyszeli te słowa Jezusa, że nierządnice wejdą przed nimi do Królestwa!

...więcej

Ze stadionu do cysterny

Autor Listu do Hebrajczyków nie waha się wezwać nas do wytrwałego biegu za Jezusem, do wystąpienia w tych niezwykłych zawodach na stadionie historii zbawienia. Oto na trybunach zasiedli świadkowie wiary, o których słyszeliśmy w poprzednią niedzielę: jest tam Noe, Abraham, Mojżesz, są bohaterowie powstań machabejskich... to nasi "świadkowie - kibice", którzy dopingują w nas w naszym sportowym zmaganiu. Wiedząc, jakie było ich życie,  ile zapłacili za wierność Bogu, czyż moglibyśmy powiedzieć, że nam jest już za ciężko, że schodzimy z bieżni, bo bieg za Jezusem jest zbyt męczący? Jeśli bieg zdaje się zbyt ciężki, to może dlatego, że wleczemy ze sobą zbyt dużo niepotrzebnych ciężarów (zwłaszcza grzechów) i zamiast wpatrywać się w Jezusa biegnącego przed nami, wolimy oglądać własne obolałe stopy.

...więcej

Jak się mądrze dorobić

Św. Paweł proponuje nam dwa konkretne zajęcia, które okazują się bezpieczną inwestycją życiowych sił. Nazwijmy je: lot balonem i praca restauratorska. "Dążcie do tego, co w górze" - czyli do nieba, do Boga. Jak unieść nasz życiowy balon? Jak zwykle: wyrzucając z niego obciążający balast: "zadajcie śmierć temu, co przyziemne", temu, co nie pozwala wam oderwać się od ziemi w tę niezwykłą podróż. Jak wspomniano, podczas tego lotu konieczne są też prace restauratorskie: usuwanie różnych naleciałości, brudu, rdzy... przecież przyoblekliśmy nowego człowieka, "który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu Boga, według obrazu Tego, który go stworzył".

...więcej

Naprzykrzaj Mi się!

Czytanie z Listu do Kolosan zdaje się nie mieć nic wspólnego z głównym tematem dzisiejszej Liturgii Słowa, tymczasem trafnie zauważono, że św. Paweł mówi o nowym, jakże skutecznym "Abrahamie", o Chrystusie, który potrafił uczynić nas niesprawiedliwych sprawiedliwymi. My też zasługiwaliśmy na karę, ale On "skreślił zapis dłużny". My też byliśmy złaknionymi wędrowcami, którzy dotarli do Niego w mroku naszej egzystencji, a On nakarmił nas chlebem źycia. My też potrzebowaliśmy darów, które pozwolą nam trwać w Bożym życiu, a On posłał nam Ducha Świętego. I powiedział nam, że nie nazywa nas sługami, ale przyjaciółmi, także po to, byśmy, jak ten starotestamentalny Boży przyjaciel, Abraham, wstawiali się za tymi, którzy wciąż nie chcą przyjąć Bożej oferty ocalenia.

...więcej

Gość - Bóg w dom...

Nie przyniosę Ci wody do obmycia nóg, bo to ja wciąż potrzebuję tego obmycia, które tylko od Ciebie mogę otrzymać. Nie nakarmię Cię chlebem, za to pragnę, byś Ty karmił mnie Chlebem Życia. Nie ja, ale Ty, jak ojciec syna marnotrawnego, każesz zabić tłuste, piękne cielę, by radośnie świętować, ilekroć wracam do Ciebie, roztrwoniwszy Twój majątek. A Ty wciąż na nowo ogłaszasz mi Wielką Obietnicę, że dasz mi mojego "Izaaka", który nada mojemu życiu sens i trwałość.

...więcej

Przenośne Jeruzalem

Wydawać by się mogło bardziej logiczne, że Jezus powinien sam przyjść najpierw do różnych miejscowości, a potem posyłać tam słabych ludzi z ich ludzkimi ograniczeniami, by utrwalali to, czego On dokonał... a tymczasem nie, On wie, że uczniowie też okażą się skuteczni, bo niosą ze sobą Jego moc, Jego słowo. Odbiorca powinien przyjąć dary Jezusa niezależnie od tego, czy pochodzą one bezpośrednio z Jego rąk i ust, czy też są przekazane za pośrednictwem uczniów. Szczęście jest tam, gdzie dociera Jezus, albo osobiście, albo głoszony przez uczniów.

...więcej

Ale najpierw

Ale najpierw... Skąd my to znamy! Pomodlę się, ale najpierw zadzwonię do kolegi, posprzątam bałagan na stoliku, wypiję kawę...Nie przeczę, zdarzają się takie sytuacje, gdy także modlitwę czy inne formy czci Boga trzeba odłożyć na później, ale jakże często to nasze "ale najpierw" jest wyrazem skrzętnie skrywanej prawdy, że Bóg wcale nie jest "tym pierwszym" w naszym życiu.Wbrew temu, co jakże chętnie deklarują nasze usta. W słowach zawsze zapewniamy Pana Boga, że jest pierwszy, jedyny i najważniejszy,, tymczasem codzienna praktyka wskazuje na coś zupełnie innego.

...więcej

Nowa logika przyobleczonych w Chrystusa

Może dlatego nie potrafimy wzruszyć się na widok Męki Jezusa, że wciąż tak słabo znamy te skarby, które otrzymaliśmy, w chwili naszego chrztu, gdy złączyliśmy nasze życie z Jego życiem, gdy - jak mówi dziś św. Paweł - przyoblekliśmy się w Chrystusa. Dobrze zrozumiejmy ten obraz: dla nas ubranie kojarzy się z czymś powierzchownym i chwilowym (teraz ubieram, za chwilę zdejmę), ale w myśli biblijnej szata często symbolizuje najgłębszą prawdę o danej osobie, wyraża jej tożsamość. W poprzednią niedzielę św. Paweł wołał "Dla mnie żyć to Chrystus". Dziś znów zdaje się powtarzać: "Chrystus to moja tożsamość".

...więcej

Nie mam z czego oddać

Chciałbym wytuptać sobie zbawienie w jakiś "konkretny" sposób, z użyciem własnych sił, własnymi mięśniami, jak ci Galaci z drugiego czytania, którzy obawiali się, że droga zbawienia oparta po prostu na obmyciu w Krwi Zbawiciela, bez przyjęcia 613 zakazów i nakazów Prawa Mojżeszowego zawartego w pierwszych księgach Starego Testamentu, byłoby jakąś podejrzaną drogą na skróty. Bo my, wbrew pozorom, nie lubimy być obdarowani, uważąmy, że to jest krępujące, że lepiej zasłużyć albo odpracować wszelkie dobro, by nie być zobowiązanym do wdzięczności.

...więcej

Trzej w działaniu

W każdym Bożym działaniu (tu widzieliśmy trzy działania: stworzenie, odkupienie i uświęcenie, objawienie), uczestniczy cała Boska Trójca. Tak, Ojciec, Syn i Duch robią wszystko, by doprowadzić mnie do siebie. Warto w związku z tym przeczytać uważnie tzw. Modlitwę Arcykapłańską (J 17), by usłyszeć, jak Jezus rozmawia z Ojcem o każdym z nas. Każdy z nas jest darem i zadaniem otrzymanym od Ojca przez Jezusa. Warto o tym pamiętać, gdy ograną nas myśli, że nikt nas nie kocha, nikt o nas nie pamięta...

...więcej

Nauczmy się marzyć!

Dzisiejsze czytania odsłaniają mi także słabość... moich marzeń. O czym ja marzę? O czym myślę, że mogłoby mnie naprawdę uszczęśliwić? Jakże nisko szybują moje marzenia, jakże mizernych rzeczy potrafię pragnąć, gdy Bóg chciałby mnie obdarzyć nieskończenie większymi darami. Jestem jak ci pierwsi uczniowie Jezusa, którzy wobec perspektywy przyszłej wielkiej misji i wobec obietnicy daru Ducha Świętego mają jedno pytanie: „Czy wtedy przywrócisz królestwo Izraela?”

...więcej

Odejść, ale nie porzucić

Za każdym razem, gdy pozwalasz Bogu działać w sobie i przez siebie, docierać Bogu do ludzi przez twoje ręce, nogi, usta... w tym malutkim skrawku ludzkiej rzeczywistości Bóg może powiedzieć już teraz „oto czynię wszystko nowe”, zanim kiedyś powie to wobec całego stworzenia.

...więcej

W Jego ręku

Przyznam, że dzisiejsze czytania budzą we mnie uczucie, które najlepiej byłoby nazwać „radość i duma z przynależności”... z przynależności do grona owiec Baranka – Pasterza, który prowadzi mnie do źródeł wód życia, by dać mi życie wieczne. Mam świadomość, że nie zawsze idę grzecznie za Nim; nieraz, jak niesforna owieczka, próbuję innych dróg, co zawsze kończy się tym, że On, mój Pasterz, wyciąga mnie z cierni, szczeliny skalnej czy innej opresji.

...więcej

Fundament

Nawet jeśli nie stać cię na tę miłość najwyższą (agapao),powiedz chociaż, że Mnie bardzo lubisz, że jestem dla ciebie ważny (fileo). Nie wymagam od ciebie cudów, znam twoje siły i proszę cię wciąż na nowo, także po każdym twoim upadku, choćby tak bolesnym, jak trzykrotne zaparcie się Piotra: „Pójdź za Mną!” Bo Ja, Baranek, otwierający księgę dziejów i przyjmujący uwielbienie stworzenia, ukochałem ciebie, moje malutkie stworzenie, i czekam, byś choć trochę odwzajemnił Moją miłość.

...więcej

Przestań się lękać!

Z jakim moim lękiem stanę dziś przed Jezusem Miłosiernym? Jaki mój lęk każe mi zamykać drzwi mojego serca, by nikt do niego nie zajrzał? Nie bójmy się Tego, który przychodzi mimo drzwi zamkniętych – zawsze po to, by łagodnie dotknąć, obdarzyć pokojem, umocnić Duchem i posłać do zalęknionych braci.

...więcej
1123» 3