Pójdź za Słowem

Ojciec Onufry FF, dziecko Boże, zakochany w Słowie, kandydat do nieba.

Kalendarz wpisów
Listopad 2019
P W Ś C P S N
  1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Ostatnie posty
30.11.2013
Jasno i prosto
26.10.2013
Nie jesteś sam!
07.09.2013
Wyzwolone myślenie
31.08.2013
Ryzyko wiary
Home» Nasi blogerzy» Pójdź za Słowem» Wpisy» Idź taki, jaki jesteś 08 lipca 2012

Idź taki, jaki jesteś

XIV NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK B

PIERWSZE CZYTANIE  (Ez 2,2-5) - Powołanie proroka

Wstąpił we mnie duch i postawił mnie na nogi; potem słuchałem Tego, który do mnie mówił. Powiedział mi:
„Synu człowieczy, posyłam cię do synów Izraela, do ludu buntowników, którzy Mi się sprzeciwiali. Oni i przodkowie ich występowali przeciwko Mnie aż do dnia dzisiejszego. To ludzie o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach; posyłam cię do nich, abyś im powiedział: «Tak mówi Pan Bóg». A oni czy usłuchają, czy nie, są bowiem ludem opornym, przecież będą wiedzieli, że prorok jest wśród nich”.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 123,1-2a.2bcd.3-4)

Refren: Do Ciebie, Boże, wznoszę moje oczy.

Do Ciebie wznoszę oczy, *
który mieszkasz w niebie.
Jak oczy sług są zwrócone *
na ręce ich panów.

Jak oczy służebnicy *
na ręce jej pani,
tak oczy nasze ku Panu, Bogu naszemu, *
dopóki nie zmiłuje się nad nami.

Zmiłuj się nad nami, zmiłuj się, Panie, *
bo mamy już dosyć pogardy.
Ponad miarę nasza dusza jest nasycona *
szyderstwem zarozumialców i pogardą pysznych.

DRUGIE CZYTANIE (2 Kor 12,7-10) - Paweł chełpi się ze swoich słabości

Bracia: Aby nie wynosił mnie zbytnio ogrom objawień, dany mi został oścień dla ciała, wysłannik szatana, aby mnie policzkował. Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie, lecz Pan mi powiedział: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali”.
Najchętniej więc będę się chełpił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (Łk 4,18)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Duch Pański spoczywa na Mnie,
posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę.

EWANGELIA  (Mk 6,1-6) - Jezus nieprzyjęty w Nazarecie

Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze.
A wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: „Skąd On to ma? I co za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce. Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?” I powątpiewali o Nim.
A Jezus mówił im: „Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony”. I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.

 

Nigdy nie było i nie jest łatwo być wyjątkiem, budzić sprzeciw, nie przyjmować argumentu, że „tak robią wszyscy”, tylko konsekwentnie podążać drogą Ewangelii, przedstawiając to proste uzasadnienie: „bo tak mówi Pan Bóg”. Nie dać się nabrać na „makijaż” obiegowych opinii, które potrafią wybielić każde zło, tylko nazywać rzeczy po imieniu. Kto tak żyje, sporo ryzykuje. Może więc udałoby się znaleźć jakąś drogę pośrednią... Może dałoby się zamknąćwe własnych czterech ścianach i tam żyć porządnie i spokojnie, bez większych wstrząsów..

Panie, czemu mnie posyłasz do ludzi? Przecież wiesz, że Twój punkt widzenia jest niemodny, że tylko się ośmieszę... Posyłasz mnie jak mięso armatnie, na wyśmianie i odrzucenie. A poza tym kim ja jestem dla nich? Jestem ich sąsiadem, razem bawiliśmy się w piaskownicy, oni dobrze wiedzą, że nie mam odpowiedniego wykształcenia, przygotowania, by mówić o Tobie. Oni dobrze znają mnie i moich bliskich. Nie mam u nich żadnego autorytetu... Kimże ja jestem, Panie?

A poza tym Ty znasz tę moją słabość, której wciąż nie udaje mi się pokonać. Tak mi wstyd... I co, dalej twierdzisz, że mam iść do ludzi, by być Twoim świadkiem? Ja, taki grzesznik i nieudacznik? Już tyle razy Cię prosiłem, byś uwolnił mnie od tej słabości. Ty przecież wszystko możesz, wystarczyłoby jedno Twoje słowo, a byłbym czysty jak łza, gotowy, by świadczyć o Tobie słowem i życiem...

Nie, nie zrobię z ciebie idealnego super- świadka. Idź do ludzi taki, jaki jesteś, bo to Ja cię posyłam. Wystarczy ci mej łaski. Gdybyś był idealny, piękny i przekonujący, można by było sądzić, że świadectwo o Mnie jest dziełem jedynie ludzkim, opartym na ludzkich zaletach. Byłbyś jak przystojny aktor, który porywa tłumy spragnione jego widoku. Ale Ja chcę, byś doświadczył mocy Bożej łaski. Idź taki, jaki jesteś, słaby, bezradny... bo właśnie wtedy, gdy jesteś świadomy własnej bezradności, nie stawiasz przeszkód dla Mojego działania w tobie i przez ciebie. Moja moc może ukazać się właśnie w twojej słabości. I wtedy będziesz pewien, że ci, którzy cię posłuchali, zrobili to nie dlatego, że zachwycili się tobą (wtedy ich entuzjazm szybko by zgasł!), ale że dostrzegli w tobie moc Mojego Ducha. Nie licz jednak na wielki sukces. Wielu z nich to ludzie o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach. Ale i oni, choć na zewnątrz cię wyśmieją, przecież będą wiedzieli, że prorok jest wśród nich.

Komentarze (1) Dodaj komentarz

08 lipca 2012, godz: 01:40:55 ~Michał napisał(a):
"Ludziom Kościoła" - mam na myśli księży, osoby zakonne, katechetów czy każdego człowieka z jakiegokolwiek ruchu kościelnego - łatwiej jest dawać świadectwo i mówić o "Bożych sprawach" niż przeciętnemu człowiekowi nie mającego z "ludźmi kościoła" wiele wspólnego. Świadectwo kogoś bez "etykiety Kościoła" jest jednak o wiele cenniejsze, bardziej przemawiające. Każde jednak musi opierać się na Chrystusie. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.
Proszę Jezu, bym pamiętał zawsze, że jeśli Ty nie jesteś na pierwszym miejscu - wówczas nic nie jest na swoim miejscu!
Dodanie komentarza wymaga rejestracji w serwisie.