Pójdź za Słowem

Ojciec Onufry FF, dziecko Boże, zakochany w Słowie, kandydat do nieba.

Kalendarz wpisów
Wrzesień 2019
P W Ś C P S N
  1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30  
Ostatnie posty
30.11.2013
Jasno i prosto
26.10.2013
Nie jesteś sam!
07.09.2013
Wyzwolone myślenie
31.08.2013
Ryzyko wiary
Home» Nasi blogerzy» Pójdź za Słowem» Wpisy» Moc przyciągania 21 lipca 2012

Moc przyciągania

XVI NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK B

PIERWSZE CZYTANIE (Jr 23,1-6) - Bóg sam ustanowi pasterzy

Pan mówi: „Biada pasterzom, którzy prowadzą do zguby i rozpraszają owce mojego pastwiska”.
Dlatego to mówi Bóg Izraela, o pasterzach, którzy mają paść mój naród: „Wy rozproszyliście moją trzodę, rozpędziliście i nie zatroszczyliście się o nią; oto Ja się zatroszczę o nieprawość waszych uczynków”.
Ja sam zbiorę resztę swego stada ze wszystkich krajów, do których je wypędziłem. Sprowadzę je na ich pastwisko, by miały coraz liczniejsze potomstwo. Ustanowię zaś nad nimi pasterzy, by je paśli; i nie będą się już więcej lękać ani trwożyć, ani trzeba będzie szukać którejkolwiek.
Oto nadejdą dni, kiedy wzbudzę Dawidowi Odrośl sprawiedliwą. Będzie panował jako król, postępując roztropnie, i będzie wykonywał prawo i sprawiedliwość na ziemi. W jego dniach Juda dostąpi zbawienia, a Izrael będzie mieszkał bezpiecznie. To zaś będzie imię, którym go będą nazywać: «Pan naszą sprawiedliwością»”.

 

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 23,1-2a.2b-3.4.5.6)

Refren: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego.

Pan jest moim pasterzem, *
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć *
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, *
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska *
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem, *
a kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.

DRUGIE CZYTANIE (Ef 2,13-18) - Chrystus jednoczy ludzkość

Bracia:
Teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa.
On bowiem jest naszym pokojem; On, który obie części ludzkości uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur -wrogość. W swym ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch rodzajów ludzi stworzyć w sobie jednego, nowego człowieka, wprowadzając pokój, i aby tak jednych, jak drugich znów pojednać z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, w sobie zadawszy śmierć wrogości.
A przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko, bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystęp do Ojca.

 

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (J 10,27)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Moje owce słuchają mojego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

 

EWANGELIA  (Mk 6,30-34) - Jezus dobry pasterz

Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: „Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco”. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.
Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili.
Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.

 

Ciekawe zarzuty stawia Bóg przywódcom Izraela przez usta proroka Jeremiasza. Nie mówi królom: „Prowadziliście głupią politykę, uciskaliście poddanych”. Nie mówi kapłanom: „Żle nauczaliście”. Zarzut jest jeden, podstawowy: rozproszenie, rozpędzenie owiec, które w konsekwencji są narażone na zgubę. Owcom zabrakło dostatecznych powodów, by pozostać przy pasterzach, a wręcz przeciwnie, postawa pasterzy skutecznie nakłoniła je do odejścia, im dalej, tym lepiej...

Dlatego sam Bóg sprowadzi swoje owce na pastwisko, gdzie będą razem, bezpieczne pod opieką troskliwych pasterzy, a zwłaszcza tego jednego, tajemniczego króla, nazwanego najpierw Odroślą Dawida (co wskazuje, że chodzi o obiecanego Potomka Dawida – Mesjasza), ale prorok określa go jeszcze imieniem będącym swoistym programem: „Pan naszą sprawiedliwością”. Oto dlaczego nowy władca zdoła zgromadzić przy sobie cały lud Izraela, wszystkie owce z Bożego stada: bo będzie pamiętał, że sprawuje władzę w imieniu Boga, zgodnie z Bożym zamysłem.

Może wtedy, w VI w. przed Chrystusem, te słowa Jeremiasza zdawały się pobożnym życzeniem nie do zrealizowania... tymczasem okazało się, że rzeczywistość będzie... jeszcze piękniejsza od najpiękniejszych oczekiwań. Bo Ten, który przyszedł, Jezus Chrystus, nie ograniczył swej „mocy przyciągania” tylko do Izraela, ale zjednoczył „obie części ludzkości”. Dla nas to niezrozumiały sposób myślenia, ale w czasach biblijnych mocno podkreślano różnicę pomiędzy Izraelem, narodem wybranym, a poganami. Prawo Mojżeszowe bardzo precyzyjnie określało obowiązki Izraelitów i zasady oddzielające ich od pogan. Co więcej, w świątyni jerozolimskiej istniała tablica informująca, że jeśli poganin wkroczy na dalszy teren świątyni, zostanie ukarany śmiercią. Święty lud Boży miał zachowywać pewien dystans wobec niewiernych pogan. Teraz to wszystko zostało zmazane. Bynajmniej nie gumką ani gąbką, ale Krwią Ukrzyżowanego, który, przybity do drzewa Krzyża, zburzył mur wrogości (zapewne Apostoł miał na myśli sławetny mur w świątyni), a w swym ciele pozbawił mocy dotychczasowe Prawo. Niezwykła siła bezbronnego, umęczonego Chrystusa. Ale przecież to On powiedział te słowa zapisane przez św. Jana: A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, pociągnę wszystkich do siebie (J 12,32). On ogłasza pokój „jednym i drugim”, czyli żydom i poganom, pojednał ich z Ojcem i pragnie wszystkich prowadzić do Niego. Co więcej, On stwarza w sobie jednego nowego człowieka, bo odtąd wszyscy, którzy do Niego przychodzą, tworzą Jego mistyczne Ciało. Oto siła przyciągania, której wszyscy poddaliśmy się, i ja, i Ty, skoro czytasz te słowa.

On, nasz Ukrzyżowany Pasterz, potrafi tak zachwycić, że można pracować dla Niego nawet zapominając o posiłku, nawet rezygnując z wymarzonych wakacji nad jeziorem Genezaret, by przyjąć tłumy, które też odczuły moc Jego przyciągania.

Przychodzimy do Niego, Dobrego Pasterza, choć wokół tyle innych głosów zaprasza nas, obiecując słodkie przysmaki. Ale my wiemy, że przy Nim niczego nam nie braknie, że poprowadzi nas bezpiecznie nawet przez mroki życia. Tak łatwo możemy odnaleźć siebie w dzisiejszym Psalmie, w obrazie owcy podążającej bezpiecznie za pasterzem na zielone pastwiska i do wodopoju (trzeba znać realia Ziemi Świętej, by wiedzieć, jakie to cenne skarby!), ale widzimy też siebie w obrazie gościa, którego Pan przyjmuje z radością w swoim domu – świątyni, gdzie nas karmi, poi, chroni przed wrogami. I rodzi się tęsknota, by powracać do Niego jak najczęściej, by przebywać z Nim jak najdłużej, bo doświadczyliśmy tego, co niegdyś wyraził Piotr: Panie, do kogóż pójdziemy?! Tylko Ty....

Komentarze (0) Dodaj komentarz

Dodanie komentarza wymaga rejestracji w serwisie.