Pójdź za Słowem

Ojciec Onufry FF, dziecko Boże, zakochany w Słowie, kandydat do nieba.

Kalendarz wpisów
Wrzesień 2019
P W Ś C P S N
  1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30  
Ostatnie posty
30.11.2013
Jasno i prosto
26.10.2013
Nie jesteś sam!
07.09.2013
Wyzwolone myślenie
31.08.2013
Ryzyko wiary
Home» Nasi blogerzy» Pójdź za Słowem» Wpisy» Czy ktoś spowiadał się z głupoty? 31 sierpnia 2012

Czy ktoś spowiadał się z głupoty?

XXII Niedziela Zwykła

PIERWSZE CZYTANIE (Pwt 4,1-2.6-8) - Zachowywać prawo Boże

Mojżesz powiedział do ludu izraelskiego:
„A teraz, Izraelu, słuchaj praw i nakazów, których uczę was wypełniać, abyście żyli i doszli do posiadania ziemi, którą wam daje Pan Bóg waszych ojców. Nic nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i nic z tego nie odejmiecie, zachowując nakazy waszego Pana Boga, które na was nakładam.
Strzeżcie ich i wypełniajcie je, bo one są waszą mądrością i umiejętnością w oczach narodów, które usłyszawszy o tych prawach, powiedzą: «Z pewnością ten wielki naród to lud mądry i rozumny». Bo któryż naród wielki ma bogów tak bliskich, jak Pan Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy? Któryż naród wielki ma prawa i nakazy tak sprawiedliwe, jak całe to Prawo, które ja wam dziś daję?”

 

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 15,1b-3a.3bc-4ab.4c-5)

Refren: Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie.

Kto zamieszka na Twej górze świętej? *
Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie
i mówi prawdę w swym sercu, *
kto swym językiem oszczerstw nie głosi.

Kto nie czyni bliźniemu nic złego, *
nie ubliża swoim sąsiadom,
kto za godnego wzgardy uważa złoczyńcę, *
ale szanuje tego, kto się boi Pana.

Kto dotrzyma przysięgi dla siebie niekorzystnej, *
kto nie daje swych pieniędzy na lichwę
i nie da się przekupić przeciw niewinnemu. *
Kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje.

DRUGIE CZYTANIE (Jk 1,17-18.21b-22.27) - Wprowadzać słowo w czyn

Bracia moi umiłowani:
Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępuje z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności. Ze swej woli zrodził nas przez słowo prawdy, byśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń.
A przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze. Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie.
Religijność czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca wyraża się w opiece nad sierotami i wdowami w ich utrapieniach i w zachowaniu siebie samego nieskalanym od wpływów świata.

 

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Jk 1,18)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ze swej woli zrodził nas Ojciec przez słowo prawdy,
abyśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń.

 

EWANGELIA (Mk 7,1-8.14-15.21-23) - Prawo Boże a zwyczaje

Zebrali się u Jezusa faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie umytymi rękami. Faryzeusze bowiem i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych.
Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: „Dlaczego twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?”
Odpowiedział im: „Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: «Ten lud czci mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode mnie. Ale czci na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi». Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji”.
Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: „Słuchajcie mnie wszyscy i zrozumiejcie. Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Wszystko to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym”.

 

Czy ktoś spowiadał się z głupoty?

 

                Warto zrobić sobie mały rachunek sumienia z osobistej relacji do słowa Bożego i zapytać się, ale tak bardzo szczerze, czym jest dla mnie to wszystko, co przekazał mi Bóg. Może w głębi serca myślę o ludziach niewierzących, że im jest łatwiej i lepiej, bo nie muszą przestrzegać tylu przykazań? Jakże inaczej mówi o tym Mojżesz w dzisiejszym czytaniu, podobnie jak cała tradycja biblijna: „Który naród ma tak wspaniałe prawa, który naród wierzy w tak bliskiego Boga!” Przestrzegam tego Prawa nie tylko dlatego, bo tak nauczyli mnie rodzice, ale dlatego, że dał mi je sam Bóg, bym mógł „żyć i dojść do posiadania ziemi”; wszak i my jesteśmy w podobnej sytuacji do rodaków Mojżesza: jesteśmy w drodze do niebieskiej Ziemi Obiecanej i tylko wierność Bożemu Przewodnikowi doprowadzi nas do celu. My znamy prawo dane przez Boga, znamy, jak powiedziałby św. Paweł, „zamysł Chrystusowy”, zatem winna panować w nas duma z tego, co jest naszą „mądrością i umiejętnością”, a nie poczucie ograniczenia i zakompleksienie.

                Ten wielki Bóg, Stwórca wspaniałych gwiazd (to właśnie oznacza tytuł użyty przez św. Jakuba: „Ojciec świateł”) zechciał pochylić się nad taką kruszyną, jak ja, i uczynić mnie swoim dzieckiem, „zrodzić mnie przez słowo prawdy”. Rzecz jasna, w przypadku większości z nas kolejność była w praktyce odwrotna: rodzice przynieśli nas do chrztu, zanim byliśmy zdolni przyjąć Boże słowo prawdy, ale oni własną wiarą gwarantowali nasze wzrastanie w wierze. I odtąd zaczął się proces rozwoju „zaszczepionego w nas słowa”. Św. Jakub prosi mnie, by „przyjąć je w duchu łagodności” – można by rzec: by stać się dobrą glebą, w której ziarno słowa ma możliwość spokojnego rozwoju, bez huraganów gwałtowności, które mogłyby być zagrożeniem dla jego rozwoju. Jak piękny jest ten obraz słowa Bożego jako małej roślinki zaszczepionej we mnie, która pragnie wzrastać, opleść całe serce i wydać bardzo konkretne owoce, zarówno w moim osobistym życiu (‘zachować siebie nieskalanym od wpływu świata”), jak i w życiu tych, których spotkam („opieka nad sierotami i wdowami” czyli nad każdym słabym człowiekiem potrzebującym pomocy; w czasach biblijnych sieroty i wdowy to grupy społeczne szczególnie narażone na krzywdę). Bez tych konkretnych owoców wszelkie moje zachwyty nad Słowem, wszelkie studiowanie jego treści okaże się tylko „oszukiwaniem samego siebie”.

                Ale można też oszukiwać siebie w inny sposób: omijać to, co w Słowie jest naprawdę ważne (ale dla mnie trudne i niewygodne), a „nadymać” sprawy drugorzędne, otaczając je całym gąszczem dodatkowych przepisów i przepisików. Oto postawa faryzeuszów i uczonych w Piśmie z Ewangelii, oburzonych faktem, że niektórzy uczniowie Jezusa nie przestrzegają faryzejskich zarządzeń związanych z zachowaniem czystości rytualnej (nie chodzi tu bowiem o względy higieniczne). Powiedzmy to jasno: w Starym Testamencie jest wiele przepisów dotyczących czystości rytualnej, ale żadna księga nie nakazywała mycia rąk. To był dodatek, tak „na wszelki wypadek”, gdyby dotknęło się czegoś nieczystego... Jezus zaraz wytknie faryzeuszom ich hipokryzję: zarzucają innym nieprzestrzeganie „dodatkowych” zarządzeń, a uchylili Prawo Boże (w dzisiejszym czytaniu opuszczono fragment, w którym Jezus mówi, jak faryzeusze uczą „omijać” czwarte przykazanie Boże). Bo nieczystość rąk i kubków wcale nie jest najgorszym rodzajem nieczystości, dużo gorsza jest nieczystość serca opanowanego przez nierząd, kradzieże, zabójstwa... i głupotę. Tak, w tym „katalogu grzechów” pojawia się też głupota, choć nie wiem, czy ktoś kiedykolwiek spowiadał się z tego grzechu. Jak mówiliśmy już kiedyś, w myśli biblijnej głupota nie jest brakiem wiedzy, ale odrzuceniem Bożej mądrości, odrzuceniem tego, co Bóg wskazuje człowiekowi. Zatem praktycznie każdy nasz grzech jest kolejnym dowodem naszej głupoty.

I jeszcze jednak uwaga: faryzeusze i uczeni w Piśmie zebrali się u Jezusa, mieli wielką szansę spotkania z Nim, słuchania Jego słów, a skupili się na rzekomych występkach Jego uczniów. Przypomnijmy sobie nasze myśli i spojrzenia na innych ludzi, gdy uczestniczymy w różnych „pobożnych zgromadzeniach”. Kto nigdy nie naśladował w takim postępowaniu naszych starszych braci faryzeuszów, niech pierwszy  rzuci w nich kamieniem.

 

 

Komentarze (0) Dodaj komentarz

Dodanie komentarza wymaga rejestracji w serwisie.